piątek, 5 grudnia 2014

Święta na Zamku! (One Shot)

Powoli zbliżają się święta i trzeba wszystko załatwić. Na zamku trwają przygotowania. Korytarze wypełniają  się świątecznymi zapachami. Jako że wszystko zwaliło się na moją głowę ani razu nie mogłam sobie odpocząć!
Od samego rana w mojej komnacie trwa nieład. Nagle jak wryty w progu mojego pokoju staje Gavrin, który bezustannie nabija się z każdego mojego ruchu. Odwracam głowę i patrze na niego z pode łba. Dalej się nabija!
-Można wiedzieć, Wasza Wysokość, co cię tak śmieszy? - zawołałam i podeszłam do niego by popatrzeć mu w oczy.
-To to, że moja droga żona wszystko robi z taką niezdarnością a do tego tak słodko wyglądasz...
-Ha, ha, ha. Ty nie bądź taki hop do przodu! Ty lepiej bierz się do roboty. Za tydzień są święta i trzeba to wszystko ogarnąć, położyć kwiaty na grobie taty, pojechać do twojego taty i siostry. Właśnie a co do niej, to widziałeś ją może?
-Tak... widziałem ją w .... yyy!!!- Gavrin zrobił minę jakby kogoś zastrzelono. Zaraz potem stwierdziłam że poszła z gwardzistami szukać odpowiedniej choinki która miała stanąć w sali balowej. Szybko wybiegliśmy z biblioteki i poszliśmy w stronę dziedzińca gdy usłyszeliśmy rozbrzmiewające trąbki.
-Wasze miłoście, nie zgadną państwo jaką dużą znaleźliśmy choinkę! To dzięki księżniczce Anabel!
-Bracie, ale była zabawa! -krzyknęła z oddali mała szatynka!
-Więcej mi tak nie rób! Jasne? Bałem się, jasne?
-No już, Gavi, już spokój. Bawiłaś się dobrze?
-Oczywiście i nie wiem po co taka panikę siejesz! Ogarnij się chłopie!
-Po prostu  żyć  i umierać! Mam dom, rodzinę i dwie baby, które zawsze mnie nie słuchają! Nawet teraz! Ekstra!
Ja i  szatynka zaśmiałyśmy się a Gavi cicho zamruczał i poszedł w swoją stronę.
Choinka powoli stawała się świecąca i błyszcząca. Bombki zawisły a było ich chyba z dwieście. Łańcuchy i lampki zaczepiły się delikatnie na gałązkach a na samym szczycie, choinkę  zdobiła gwiazda.  Dziś po południu pierwszy raz zabłyśnie!
                                                                           ***
I tak o to przygotowałam dla was niespodziankę typu OS typowo świątecznego. Jak widzicie zdradziłam rąbek tajemnicy dotyczący przyszłości głównej bohaterki. Wiem że nie potrzebnie to zrobiłam ale przecież niedługo święta i no trzeba by było coś napisać. Oczywiście nie jest to cały OS gdyż podzieliłam je na cztery max pięć części. Na kolejną poczekacie jeszcze z tydzień.
Pozdrawiam Kriss:**           

1 komentarz:

  1. Cudowna część Os'a :)
    Świetna historia ♥
    Szkoda,ze nikt nie docenił twojej pracy w postaci komentarza,no ale tak bywa ;(
    Czekam na kolejną część :**
    Zostałaś nominowana do LBA na moim blogu :)
    Więcej informacji tutaj ----> http://violetta-love-new-story.blogspot.com/2014/12/lba.html

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy