poniedziałek, 24 listopada 2014

Rozdział 5 "Nie płacz,jestem przy Tobie"


 
Ten Rozdział Dedykuje moim znajomym z Klasy. To dla was koledzy :*
 
 Staliśmy tak przez dłuższą chwilę tuląc sie do siebie i nie martwiąc się niczym. Nagle zorientowaliśmy się że nie jesteśmy sami mianowicie cały czas wymieżał na nas wzrok.
 
-ychym-otchrząkną Filip- przepraszam że przeszkadzam tak piekną chwile-. powiedział ironicznie- ale chciałbym powiedzieć iż ktoś chcę się z tobą zobaczyć.
-aha...-dodałam-a kto?
-chodz i się przekonaj-Filip wzią mnie za ręke i popchną w strone mojego domku.
-możesz mi wytłumaczyć-powiedziałam już lekko rozzłoszczona-Puść moją ręke! Co ci odbiło?-Wrzasnełam- Od kat uciekliśmy od zamku ty jak jakiś choleryk czy coś, narzekasz na wszystko. Nie udawaj.Wiem że jesteś zazdrosny!
-Kochasz go?
-Kogo?-powiedziałam i zaraz mnie olśniło-Czekaj,nic nie mów. Nikt nie chciał ze mną gadać. To był tylko blef! Proszę cię-błagałam- powiedz że nic do mnie nie czujesz? Prosze powiedz.
-Nie  mogę tego powiedzieć. Podobasz mi się! Nie zaprzecze tego! Kocham cię i gdy widzę że bardziej wolisz jego to mam wrażenie że zaraz wybuchnę! Co ty w nim widzisz? Co on może ci kiedyś dać?
-Miłość! Miłość, którą ty na mnie wymuszałeś. A jeżeli wybrałabym go a nie ciebie? Co byś zrobił?
-na pewno bym się nie poddał.
-To jesteś w błędzie! Nie chcę być z kimś, kto mnie ignoruje! Czemu taki jesteś. Czemu jak wyszliśmy 'uciekliśmy' z pałacu ty  zaczołeś zachowywać się jak ostatni idiota?
-Po prostu... nie odpowiada mi wiejski ani dziki klimat. To nie dla mnie.
-i to jest ten powód? Powód z przyczyn takich że jesteś kompletnym  idiotą-rzuciłam w jego strone i pobiegłam w stronę domku.
 
                                                                ~*~
Szłam przez polane ,która prowadziła do mojego domku.Było ciemno.Praktycznie nic nie widziałam. Nic co mogłoby mnie naprowadzić na jakiś oswietlony teren. Nagle zobaczyłam na niebie piękny księżyc któremu toważyszyły gwiazdy. Stałam tam jak wryta i gapiłam się w niebo. Szkoda tylko że nie potrwało to długo.Usłyszałam jak ktoś mnie woła. Odwróciłam wzrok i zobaczyłam Gavrina biegnącego w moją strone.
-Angie, wszystko jest ok?-podszedł bliżej i mnie mocno przytulił-co on chciał od ciebie?Usłyszałem jak krzyczysz?
-a to było kierowane do Filipa.Rospusta bardzo bogata!
-a ty?
-a ja okrzyczałam go że wolę...
-...wolisz mnie od niego?-zatkało mnie od środka gdy usłyszałam to co usłyszałam.-co zdziwiona?Nie patrz tak na mnie, wiem co mówię.A ty tak nie sądzisz?-zapytał tak czule że nie mogłam mu odmówić-Powiedz ze tak nie jest? Jeżeli nie,to odpuszcze!
-Gavi-powiedziałam- ja chciałabym ci powiedzieć że tak. Jest tak jak mówisz i nie zaprzecze tego co do ciebie czuje. Nie wiem z kąt cię znam ale nadal przypominasz mi tego małego chłopca z lasu. Gdy cię jżałam nie sądziłam że to możesz być ty. A teraz wiem że naprawdę to ty,Gavrin Benson.Mały chłopiec .Nieśmiały ale zarazem odważny. To w nim się zakochałam i nadal jestem,ale...
-Ale, co?
-Ale jestem księżniczką i gdyby moji rodzice wiedzieli...
-ale twój tato nie żyje a o ile wiem to twoja mama nie jest taka jak twój tato? Co przeszkadzało by nam do drodze ku szczęściu.
-... to jest wbrew zasadą,wbrew regółą i wbrew wszystkiemu co ... -nie skończyłam mówić a on ują moją dłoń swoimi rękoma, przysuną mnie do siebie bliżej i delikatnie musną moje usta. Oczywiście oddałam pocałunek.
Zaczą padać deszcz.
Było tak pieknie tak cudownie że teraz dopiero poczułam się jak księżniczka. nie mogłam w to uwieżyć. To działo się za szybko. Zdecydowanie za szybko... Do moich oczu napływały mi łzy.
-Ciii-uspokojił mnie Gavrin-Nie płacz ,jestem przy Tobie. Zawsze!
Znowu się rozpłakałam ale tym razem ze szczęścia.
-Gavrin?
-Tak!???
-To dzieje się za szybko, zdecydowanie za szybko! Za szybko!!!! Nie mogę!-oderwałam się od uścisku i pobiegłam do domku. Weszłam na ganek i już łapałam za klamkę gdy Gavrin krzykną "KOCHAM CIĘ" jednak złapałam za klamkę, weszłam do domku i zatrzasnełam za sobą drzwi.
_________________________________________________
No nareszcie pierwszy pocaunek księżniczki i Gavrina. Ah... ale nie jest tak do końca tak jakbyście chcieli, co? Przepraszam ale to dzieje się zdecydowanie za szybko! Co? No i jak wam się podoba?
Pozdrawiam Kriss:**

2 komentarze:

  1. Hurr Durr , Jennifer lopez ari vederci roma , propaganda , -Lajkujcie - Subskrybujcie - i mordujcie ;) , Asta lavista baby <3 , merci por favor , est que je pas ou toailette <3

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy